Kategoria: Ewolucja i rośliny

EWOLUCJA CZY KONSTRUKCJA

Kiedy wychodząc z tego nowego punktu widzenia wprowadzę Was w tej książce w świat roślin, zorientujecie się, że środowisko konfrontuje rośliny z zaskakująco podobnymi problemami jak nas ludzi, i okaże się, że rośliny są lepszymi inżynierami. Dlatego powinniśmy koniecznie za­jąć

PRZYSTOSOWANIE SIĘ CZY SAMOBÓJSTWO

Przedtem naukowcy byli przekonani, że rośliny i zwierzęta są w najwyższym stopniu celowymi „konstrukcjami”, przy­stosowanymi w każdym szczególe do środowiska, w którym żyją. Nauka Darwina o ewolucji dowiodła, że o konstrukcjach nie może być mowy. W swojej teorii doboru naturalnego Darwin

DYLEMAT NASZYCH CZASÓW

Dylemat naszych czasów polega na tym, że człowiek mus. się przystosować do maszyny, ponieważ podstawa jej rozwoju konstrukcja, szybciej posuwa się naprzód niż ewolucja, podstawa roz­woju człowieka.  Człowiek jest i pozostanie biologicznym organizmem. Nie można go z dnia na dzień przekonstruować.

ODRZUCONE PRZEKONANIE

To przekonanie powinniśmy odrzucić, jeżeli chcemy pojąć, w jaki sposób możemy prze­trwać. Nasi inżynierowie będą w przyszłości musieli więcej pracować nad ewolucją niz „ad konstrukcją. Będą więc na każdym kroku musieli mieć na uwadze w jakim stopniu ich artefakty są

UCZYNIĆ ŚWIATŁO UŻYTECZNYM

Najpotężniejszym i jednocześnie najmniej przez człowieka wykorzy­stanym źródłem energii jest światło. Oczywiście prawie cała kiedykolwiek przez człowieka zużyta energia – z wyjątkiem energii jądrowej – to po­średnio energia świetlna. Elektrownie wodne wykorzystują prąd wód spływających do doliny. Nie mogłyby one

BEZ ŚWIATŁA, POWIETRZA I WODY

Roślina potrafi wykorzystać energię świetlną, człowiek ze swoją tech­niką nauczył się dopiero przed kilkudziesięciu laty to czynić, ale na ska­lę, którą przy normalnym rozpatrywaniu produkcji energii można spo­kojnie pominąć. Tak więc budować substancję organiczną z powietrza i wody przy pomocy

DOKONYWANIE SIĘ PROCESU

Wszystko, co możemy stwierdzić, to fakt, że się ten proces dokonuje i że dokonuje się tylko wtedy, gdy roślina dysponuje światłem jako źródłem energii. Jeśli np. małą, okrągłą płytką przykryje się część asymilującego liścia, to wytwa­rza on glukozę, a następnie

ASYMILACJA

Asymilacja jest dla wszystkich faktem tak oczywistym, że nie uświa­damiamy sobie już wyjątkowości i niezwykłego znaczenia tego sposobu wykorzystania energii. Warto przytoczyć liczby, które z pewnością otwo­rzą nam oczy na to, co się kryje za słowem asymilacja. Zacznijmy od małego. Jeden

ZIELONA ROŚLINA

Do wytworzenia 1 kg glukozy zielona roślina potrzebuje tylko około 4,4 kWh. Jest to mniej więcej taka ilość energii, jaką odbiornik telewizji kolorowej, włączany na trzy godziny dziennie, zużywa w ciągu pięciu wieczorów. W tym kilo­gramie glukozy związanych zostało 400

W WIELKICH LICZBACH

Odpowiada to wyładowanemu glukozą pociągowi towarowemu długości 50 milionów kilometrów. Wystarczyłoby tego, aby czterdziesto­krotnie pokryć wagonami całą sieć kolejową na świecie. Pociąg taki miałby długość odpowiadającą stu trzydziestu trasom Ziemia-Księżyc lub jed­nej trzeciej odległości Ziemi od Słońca. A ten pociąg