Jak remont to bałagan

Remont nieodłącznie kojarzy się z totalną rewolucją w domu. Pierwszym skojarzeniem jest oczywiście wszechobecny bałagan. Jednak gdy już wszystkie prace zostaną zakończone możemy zabrać się za sprzątanie. Dopiero wtedy uświadamiamy sobie ogrom pracy jaki jeszcze pozostał do wykonania pomimo że formalnie zakończyliśmy już wszystkie działania przewidziane w naszym harmonogramie. Wszechobecny kurz i pył osadzający się na meblach, kwiatach i innych elementach które nie został wyniesione to tylko wierzchołek góry lodowej. Co więcej dowiadujemy się o nim kiedy usuniemy folię która miała chronić przed tym problemem. Niepokorne drobinki przedostały się jednak pod spód i będziemy musieli przez długie godziny przecierać wszystko wilgotną szmatką. Skrupulatnie musimy również pousuwać kawałki papierowej taśmy zabezpieczającej brzegi elementów takich jak włączniki światła czy listwy przypodłogowe. W następnej kolejności w garażu lub schowku lądują drabiny i pędzle gdzie będą czekać do czasu aż znowu staną się potrzebne. Gdy już posprzątamy, a wszystkie meble znajdą się na swoim miejscu możemy usiąść i podziwiać nasz nowy wystrój wnętrz.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej, mam na imię Dawid i witam Cię na moim blogu. Wpisy, które będę tu dodawał, bezpośrednio będą odnosiły się do tematu mieszkań. Serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)